Moja skrzynka mailowa była ostatnio zapełniona listami pełnymi tęsknoty od Bloggera, który domagał się kolejnych postów. A razem z nim przebudziła się ta część mojego mózgu, która nie zmaga się z konkursami, olimpiadami, Mickiewiczem i historią. I ta część mojego mózgu stwierdziła: "Hej, przecież to kochałaś! Więc zbierz ten tłusty tyłek i napisz coś znowu!". I piszę.
Nie pamiętam, który raz to stwierdzam, ale... Czas na zmiany! Postaram się dodawać tutaj wszystko, co mnie w jakikolwiek sposób dotknie, zasmuci, zniszczy. Czy będzie to zachowanie ludzi na ulicy, przypadkiem usłyszana piosenka czy głupi filmik w internecie. Wszystko, co jakkolwiek wpłynie na mój obraz świata.
Zapraszam zatem do mojego chorego umysłu...
(y)
OdpowiedzUsuń